Siedziałam właśnie z nosem w książce kiedy dostałam smsa. To mój przyjaciel Zayn. "Kicia jeżeli jesteś sama w domu to przyjedź do mnie. Czekam. Twój przystojny i seksowny przyjaciel Zayn xx" Zaśmiałam się pod nosem i poszłam na górę się przebrać. Odkąd chłopak mnie zostawił mieszkałam sama w tym wielkim domu. Jedynie czasem odwiedzała mnie Katy, Niall, Zayn, Liam, Louis i Harry. Weszłam do pustej sypialni i otworzyłam szafę.
-To nie. To nie. O mój Boże nie!- przeglądałam po kolei ubrania.
- Hmmm to by... Nie jednak nie!
W końcu wybrałam swój tradycyjny ubiór czyli: czarną spódnice do kostek z rozcięciami po obu bokach, czarną bluzkę na ramiączkach i czarne szpilki. Rozpuściłam włosy, które złotą kaskadą spadły na moje ramiona i wyszłam z domu. Wsiadłam do samochodu i odpaliłam silnik. Po kilkunastu minutach byłam pod domem Zayna. Wysiadłam z samochodu i zapukałam do drzwi. Po chwili otworzył mi Malik. Przytulił mnie dość... Nietypowo i zaprosił do środka. "Hmmm tak się chyba nie przytula przyjaciół." pomyślałam. Zayn powiedział żebym usiadła. Spytał się czy chce się czegoś napić. Wkurzyłam się i wypaliłam: -Zayn! Do rzeczy! Chłopak zmieszał się i usiadł obok mnie po czym spojrzał mi w oczy.
-Ev... Chodzi o to że ja...
- Że..?
- Trudno mi o tym mówić bo nie chcę zniszczyć naszej przyjaźni... Ale dla mnie to już dawno nie jest przyjaźń... Evelyn jesteś miłością mojego życia i...
To mówiąc pocałował mnie...
*Katheryn*
Wróciłam właśnie ze szkoły. Miałam ostatni rok liceum. Gdy tylko weszłam do domu podbiegł do mnie Niall i powiedział:
- Jak było?
- A jak ma być? - zapytałam
- No nie wiem... Czasem jest fajne, a czasem nie...
- Nie denerwuj mnie lepiej.
- Dobra. Dzwonił do mnie Zayn.
- Co chciał?
- Powiedział, że chce wyznać miłość Evelyn.
- To dobrze, nie?
Po czym pocałowałam Nialla w policzek i poszłam na górę się przebrać. Niall za mną poszedł. Zaczął coś do mnie mówić, ale ja nie słuchałam gdy doszłam do swojego pokoju i powiedziałam zamykając drzwi: "Twoja historia mnie zafascynowała... A teraz się zamknij, bo idę się przebrać." Po czym szybko zamknęłam drzwi. Gdy już się przebrałam i wyszłam z pokoju Niall zaczął mnie wołać na dół. Gdy zeszłam zobaczyłam Evelyn.
K: Hej, co jest?
E: Em, no nic, nie mogę przyjść do mojej przyjaciółki?
N: Okej ogarniam. Już sobie idę.
Niall poszedł na górę, a my usiadłyśmy na sofie w dużym pokoju.
- To co się stało? - zapytałam
- Zayn chce ze mną chodzić... - powiedziała
- Wiem. Zgodziłaś się, nie?
- No jeszcze nic nie powiedziałam.
- Czemu?
- Zayn nie jest brzydki i jest mega miły i w ogóle.
- No tak, ale ja nie wiem. Jak na razie to się tylko przyjaźniliśmy.
*Evelyn*
-No to w końcu dlaczego jeszcze nie dałaś mu odpowiedzi?- Katy nie chciała dać spokoju.
-Jejku... Dla mnie to wszystko dzieje się za szybko- po policzku spłynęła mi łza.
- Dopiero co niedawno rozstałam się z Brucem a teraz już Zayn...
-Ev... To z Brucem było 3 miesiące temu...
-Ale nie łatwo jest się pozbierać.
-Oj kochana daj spokój! - zbulwersowała się Katy.
- Po co masz rozpaczać nad dupkiem który zdradzał cię na prawo i lewo z pierwszą, lepszą dziwką?! A teraz masz szanse. Masz Zayna, który cię kocha i nie pozwoli nikomu cię skrzywdzić, a tym bardziej sam cię nie skrzywdzi. Zadzwoń do niego... Spotkaj się z nim i bądźcie szczęśliwi...
Katy przytuliła mnie, a ja przypomniałam sobie o czymś i powiedziałam:
-Katy... A co z... No wiesz magią? Co jeśli Zayn się dowie?
-Niall się jeszcze nie dowiedział. Puściła mi oczko i pokazała że mam wyjść spotkać się z Zaynem. Wyszłam z jej domu cmokając ją w policzek i wybrałam numer do Zayna.
-Halo?- odezwał się głos podenerwowanego chłopaka.
-Podjęłam decyzje. Spotkajmy się za chwile u mnie.
-Zaraz będę myszko.
Bardzo szybko znalazłam się u siebie w domu a chwile później Zayn zapukał do moich drzwi. Nic nie powiedziałam tylko rzuciłam mu się w ramiona. Chłopak przytulił mnie bardzo mocno do siebie i powiedział:
-To jak..?
-No nie widzisz?!
Zayn zaśmiał się i po raz kolejny tego dnia zlaczyl nasze usta w pocałunku...
*Katheryn*
Gdy tylko Niall usłyszał zamykające się drzwi szybko przybiegł do mnie na dół.
- I co się stało?
- A nic.
- Powiedz mi!
- Nie. To babskie sprawy.
- No aleee...
- Nie.
Niall podniósł jedną brew i złapał mnie za rękę i zaciągnął mnie do kuchni. Kazał mi usiąść na blacie i zamknąć oczy. Słyszałam jak otwierał lodówkę. Pomyślałam, że będzie chciał żeby,m mu coś ugotowała. Gdy już pozwolił mi otworzyć oczy zobaczyłam tort.
- A co to za okazja? - zapytałam
- Dziś jest nasza pierwsza rocznica.
- A no rzeczywiście. Dobrze, że kupiłam prezent wcześniej bo byś mnie zabił. - zaśmiałam się
Gdy zjedliśmy tort Niall powiedział, że idziemy do kina. Strasznie mi się nie chciało nigdzie iść, ale nie chciałam zrobić mu przykrości. Poszliśmy na jakąś komedię romantyczną. Film trwał około dwie godziny. Nie wiem dlaczego, ale Niall ciągle mnie obejmował, czego nigdy wcześniej nie robił. Gdy wróciliśmy do domu Niall zapytał:
- Podobał ci się film?
- Tak, był całkiem spoko.
- A może jakoś się mi odwdzięczysz?
Zaczęłam się domyślać o co mu chodzi, nie byłam zadowolona, ponieważ jako, że jestem czarownicą nie mogę mieć za dużego kontaktu ze zwykłym człowiekiem.
- Wieź, mogę ci ugotować bigos jak chcesz...
- zaczynałam coś innego wymyślać
- Yyy...? Chodziło mi o coś innego.
- A mi nie. Ojej jak już późno! Muszę iść spać...
- Jest 21:00 i nie idziesz jutro do szkoły.
- Dobraaanoooc...
Szybko pobiegłam do siebie do pokoju.
2 kom = Next :))
Fajny! Dalej. <3
OdpowiedzUsuńZajebisty rozdział
OdpowiedzUsuń